Nasza klinika Dla pacjentów Dla lekarzy Dla studentów
Nasza klinika
Strona główna
Kierownik kliniki
Jak nas znaleźć
Prasa o nas
Nagrody i certyfikaty
Historia kliniki

Prasa o nas

Ranking szpitali: gdzie się leczyć (samodzielny dodatek)

Newsweek 21/2004 - 23 Maj 2006
autor: Dorota Romanowska / Julia Linard / Jolanta Zarembina

zobacz okładkę tego numeru
zobacz okładkę dodatku do tego numeru
zobacz zeskanowany artykuł 01
zobacz zeskanowany artykuł 02
zobacz zeskanowany artykuł 03
zobacz zeskanowany artykuł 04
zobacz zeskanowany artykuł 05

- Chirurgia Ogólna: I miejsce (ranking zbiorczy)
- Chirurgia Ogólna - Operacje raka żołądka: I miejsce
- Chirurgia Ogólna - Operacja raka przełyku: III miejsce
- Chirurgia Ogólna - Operacje raka jelita grubego: II miejsce

Przez dziurkę od klucza

Chirurgia ogólna / Leczenie raka żołądka

Kilkanaście lat temu operacje trwały wiele godzin. Były wyczerpujące dla pacjenta i lekarza. Dziś dzięki nowym metodom zajmują mniej czasu i są bezpieczniejsze.

Profesor Jan Kulig nie miał łatwego zadania. Trzy lata temu został szefem krakowskiej Kliniki Chirurgii Ogólnej i Gastroenterologicznej, którą przez wiele lat kierował prof. Tadeusz Popielą, niekwestionowany autorytet wśród chirurgów, wybitny specjalista. Początkowo wszyscy porównywali go do mistrza. Ale szybko zdobył uznanie zespołu i pacjentów. Podobnie jak w czasach poprzednika kierowany przez niego szpital wygrał w rankingu "Newsweeka" na najlepszą klinikę chirurgii ogólnej. Zdobył też pierwsze miejsce wśród ośrodków zajmujących się chirurgicznym leczeniem raka żołądka. - Tradycja tej kliniki zobowiązuje i trzeba ją kontynuować - mówi krótko na wieść o zwycięstwie prof. Kulig. Ta tradycja zrodziła się w 1887 roku, kiedy szefostwo kliniki objął prof. Ludwik Rydygier - ten sam, który wcześniej - w 1880 roku - przeprowadził drugą na świecie operację wycięcia żołądka z powodu raka. Tu napisano pierwszy podręcznik dotyczący leczenia chirurgicznego raka tego narządu. Tu też po raz pierwszy - w 1976 roku - zastosowano ultrasonografie do rozpoznania kamicy żółciowej, a pomysłodawcą tego był Jan Kulig. - Wydawało mi się, że skoro urządzenie USG wykorzystywane w neurochirurgii doskonale prześwieda czaszkę, to może się przydać do oglądania innych partii ciała i pomóc w wykryciu kamieni żółciowych - opowiada profesor. Jego pomysł chwycił i już po 2-3 latach z aparatów USG zaczęli korzystać inni chirurdzy w badaniu schorzeń jamy brzusznej.

Urządzenia USG dokonały rewolucji w chirurgii. Dziś bez nich nie może się obejść żadna operacja. - Są przedłużeniem palców i wzroku chirurga. Dzięki uzyskanym w ten sposób obrazom wiemy już nie tylko, jak dalece rozwinął się rak, ale też, czy może być skutecznie leczony operacyjnie - mówi prof. Kulig. Tej technologii chirurdzy zawdzięczają też znaczne skrócenie czasu operacji. 20 lat temu przy stole operacyjnym, np. przy zabiegu usunięcia żołądka czy trzustki, spędzali 7-8 godzin, dziś tylko 3-4. Uznaniem dla zasług prof. Kuliga jest nie tylko zwycięstwo w naszym rankingu, lecz przede wszystkim wybór na stanowisko prezydenta elekta Europejskiego Towarzystwa Chirurgii. Kierowana przez niego klinika weszła w struktury europejskie i otrzymała stosowne certyfikaty pozwalające na szkolenie lekarzy, na przykład zabiegów laparoskopowych. Operacje te pozwalają zajrzeć w głąb ciała niczym przez dziurkę od klucza. Polegają na wykonaniu kilku nacięć przez powłoki brzucha i wprowadzeniu w każde z nich odpowiednich narzędzi, dzięki którym chirurg może przeprowadzać operacje. Tak wykonane zabiegi rzadziej prowadzą do powikłań, a chory szybciej wraca do zdrowia.

Technikę tę na co dzień w klinice wykorzystuje się do wycinania fragmentów jelita grubego, odbytnicy, wyrostka robaczkowego, nadnercza, śledziony, a także coraz czę> ściej nowotworów żołądka, trzustki i przełyku. - Nie sądziłem, że laparoskopia może być przydatna w leczeniu raka. Wydawało mi się, że jeśli chirurg nie dotknie ręką chorej tkanki, nie oceni jej stanu, to nie wykona operacji dobrze. Teraz jednak nie mam wątpliwości, że ta metoda jest zdecydowanie lepsza niż tradycyjna, polegająca na rozcięciu powłok brzusznych - mówi prof. Kulig. Dokładniej widać operowane miejsce, bo kamera może powiększyć obraz i pozwala obejrzeć tkankę ze wszystkich stron. Można dojrzeć nawet nerwy i oszczędzić je podczas zabiegu. Z dotychczasowych badań wynika, że obie techniki - lapa-roskopowa i tradycyjna - pozwalają uzyskać te same wyniki leczenia nowotworów jamy brzusznej. - Nie wiemy dziś tylko, jakie będą odległe wyniki zastosowania obu metod - dodaje prof. Kulig. To trzeba sprawdzić. W tym celu wraz z grupą wybitnych naukowców z Polski, Niemiec i Włoch krakowscy lekarze powołali grupę do badań nad rakiem żołądka. Będą też szukać nowych technik operowania. - Wiemy, że jeśli w węzłach chłonnych znajdują się komórki nowotworowe, trzeba wyciąć je wraz z zaatakowanym przez raka żołądkiem lub jego częścią. Nie jesteśmy jednak pewni, czy powinniśmy przeprowadzić tak rozległą operację, jeśli w węzłach nie doszło do przerzutów - wyjaśnia prof. Kulig.

Wątpliwości jest więcej. Nadal nie wiadomo, co wywołuje nowotwory układu pokarmowego. Prawdopodobnie zachorowaniu na raka jelita grubego i odbytnicy, trzusdd, wątroby i pęcherzyka żółciowego sprzyja zmiana zwyczajów jedzeniowych, jaka dokonała się w ciągu kilkunastu lat - jemy szybciej, a pożywienie zawiera więcej konserwantów i saletry. Z kolei ryzyko zachorowania na raka żołądka zwiększa dieta uboga w warzywa, owoce i witaminy. - Dla tego by uniknąć nowotworów układu pokarmowego, wydaje się, że dobrze byłoby wrócić do tradycyjnej polskiej kuchni, wzbogaconej jednak o warzywa i owoce, najlepiej rodzime - radzi prof. Kulig. - Ale to trzeba dokładnie zbadać, bo pacjentów z nowotworami przybywa. Co gorsza, znacznej grupie lekarze nie potrafią pomóc. Najważniejsza przyczyna to sami chorzy, którzy lekceważą wczesne niepokojące zmiany, takie jak ból brzucha, wymioty, krew w stolcu. Zawodzi też diagnostyka. W Polsce jedynie 40 proc. pracowni USG i endoskopowych rozpoznaje prawidłowo wczesne nowotwory - to wina zarówno sprzętu, jak i personelu. W Japonii skuteczność takich ośrodków wynosi 100 proc. - Musimy to zmienić - mówi prof. Kulig. - Zarówno dla dobra pacjentów, jak i lekarzy. Bo lekarz przeżywa dramat, gdy wie, że mógłby pomóc, gdyby chory trafił do niego wcześniej.

Groźne marynaty

Leczenie raka przełyku

W Polsce każdego roku lekarze wykrywają raka przełyku u ponad 1000 osób. Podstawową metodą leczenia jest operacja. Najlepiej poddać się jej w Lublinie.


Rak przełyku jest jednym z najtrudniejszych do leczenia nowotworów przewodu pokarmowego. Szczęśliwie w Polsce należy do rzadziej atakujących. Zajmuje 13- miejsce wśród nowotworów złośliwych u mężczyzn i 34- miejsce u kobiet. Na razie. Onkolodzy ostrzegają, że wkrótce może się to zmienić. Nasz tryb życia sprzyja rozwojowi tego raka. Palimy papierosy, pijemy w nadmiarze alkohol, ale co najgorsze objadamy się bez opamiętania i przez to tyjemy. Chorobie sprzyjają też wielokrotne oparzenia spowodowane np. gorącymi płynami oraz niektóre schorzenia, np. choroba refluk-sowa, czyli mimowolny powrót zawartości żołądka w stronę przełyku, a także dieta bogata w marynowane potrawy. Podstawowa metoda leczenia raka przełyku polega na usunięciu guza. Sposobów przeprowadzenia operacji jest kilka. Chirurg może wyciąć część przełyku i połączyć jego górną część z żołądkiem. Może też połączyć przełyk wstawką z jelita cienkiego lub części okrężnicy. Sprawdziliśmy poziom leczenia tego nowotworu na oddziałach chirurgicznych.

Niekwestionowanym liderem okazała się II Klinika Chirurgii Ogólnej Szpitala Klinicznego nr l w Lublinie kierowana przez prof. Grzegorza Wallnera. Jest to jedna z nielicznych w Polsce klinik, gdzie zabiegi te wykonywane są endoskopowo, czyli bez otwierania klatki piersiowej. Dzięki temu mniej chorych umiera podczas operacji, mniej też jest powikłań płucnych.

Bez względu jednak na to, którą metodę operowania wybierze lekarz, jedno jest pewne: im wcześniej nowotwór zostanie zauważony, tym chory ma większe szansę na wyleczenie. Niestety, tu stoimy na straconej pozycji. Specjalistom wciąż nie udało się bowiem opracować badań, które wykonywane regularnie pozwalałyby w porę wykryć nowotwór (takich jak np. cytologia do oceny zmian w szyjce macicy). Nie pozostaje nam więc nic innego, jak wnikliwie obserwować swój organizm. Zaniepokoić się powinniśmy, gdy mamy problemy z przełykaniem, zwłaszcza pokarmów stałych, gdy czujemy bóle przełyku, mamy wymioty lub uciążliwą chrypkę. W razie jakichkolwiek wątpliwości warto bezzwłocznie udać się do onkologa. To jeden z nielicznych specjalistów, który przyjmie nas bez żadnego skierowania.

Bardzo cicha choroba

Leczenie raka jelita grubego

Rak jelita grubego jest jednym z najczęstszych nowotworów. Każdego roku zostaje wykryty u prawie 12 tysięcy Polaków. A mogliby chorować naprawdę nieliczni.


Podstawą leczenia raka jelita grubego jest operacja. Podczas zabiegu lekarz wycina fragment lub całą okrężnicę czy odbytnicę i na jej miejscu odtwarza tzw. brzuszny odbyt. Od tego, jak zostanie wykonany zabieg, zależy jakość życia chorego. Z naszego rankingu wynika, że bezapelacyjnie najlepsza jest Klinika Chirurgii Ogólnej i Kolorektalnej w Łodzi, kierowana przez prof. Adama Dzikiego. Pracuje tam zgrany i doświadczony zespół, który przeprowadza najwięcej w Polsce operacji usunięcia raka jelita grubego. Łódzka klinika z dużą ostrożnością podchodzi do nowinek medycznych. Nie wykonuje np. modnych ostatnio zabiegów wycięcia nowotworów za pomocą endoskopii, czyli światłowodu wprowadzonego do wnętrza ciała pacjenta poprzez niewielki otwór. Na razie nie ma bowiem jeszcze pewności, czy podczas tak przeprowadzanych operacji można dokładnie usunąć raka wraz z otaczającą go tkanką. Nowotworu można jednak próbować uniknąć. Wystarczy w porę zmienić styl życia: zrezygnować z obfitych i tłustych posiłków, zacząć jeść więcej produktów zawierających błonnik oraz więcej się ruszać.

A jeśli to nie da efektu, są też sposoby, by wcześnie wykryć raka. Pozwalają na to m.in. badania rektoskopowe, które polegają na wprowadzeniu do odbytnicy aparatu umożliwiającego ocenę końcowego odcinka jelita grubego i pobranie wycinków tkanki do badania histopatologicznego, a także kolonoskopia. To najdokładniejsze badanie stanu jelita grubego na całej jego długości. W razie potrzeby może być jednocześnie zabiegiem leczniczym, podczas którego usunięte zostają polipy, będące często zapowiedzią nowotworu.

Rak ten rozwija się długo, nie dając żadnych objawów. Dlatego przez lekarzy nazywany jest cichą chorobą. Warto więc zrobić wszystko, by w porę go usłyszeć.

wróć do listy artykułów



Menu:


- Strona główna
- Nasza klinika
- Informacje dla pacjentów
- Informacje dla lekarzy
- Informacje dla studentów

- Mapa strony

- Zgłoś uwagi


  Strefa logowania:

W tym dziale możesz pobrać dokumenty przeznaczone dla personelu medycznego.

Materiały dostępne na hasło. Aby je otrzymać skontaktuj się z nami.



Dane kontaktowe:


I Katedra Chirurgii Ogólnej i Klinika Chirurgii Ogólnej, Onkologicznej i Gastroenterologicznej - Uniwersytet Jagielloński Collegium Medicum

ul. Kopernika 40
31-501 Kraków