|
|
Prasa o nas
Tylko kilka niewielkich nacięć
Gazeta Wyborcza Kraków - 28-29 Luty 2004
autor: Renata Radłowska
zobacz zeskanowany artykuł
Dwie operacje Laparoskopowe wykonano w I Katedry Chirurgii Ogólnej CM UJ.
Dwie pierwsze w Polsce laparoskopowe operacje
usunięcia nowotworów zotądka i jelita grubego przeprowadzono wczoraj
w I Katedrze Chirurgii Ogólnej CM UJ. Wykonali je światowej stawy
chirurdzy z Niemiec i Włoch.
- To prawdziwa lekcja chirurgii onkologicznej.
Świetna lekcja - cieszył się wczoraj prof. Jan Kulig, kierownik
I Katedry Chirurgii Ogólnej CM UJ, na którego zaproszenie przyjechali
do Krakowa najwybitniejsi specjaliści w zakresie chirurgii endoskopowej.
Pacjenta z nowotworem żołądka operował prof. Christiano G.S. Hiischer,
kierownik oddziału chirurgicznego rzymskiego szpitala S. Giovanni:
pacjentkę z rakiem jelita grubego - prof. Jan Schmidt, kierownik
oddziału chirurgicznego uniwersytetu w Heidelbergu.
Żadnego rozcinania
Przebieg obu operacji można było oglądać na telebimach w katedrze,
bezpośrednią transmisję obejrzeli również lekarze z kilku klinik
w północnej Polsce. a także we Lwowie. Relacja była też dostępna
w internecie. Operowani pacjenci (z nowotworami w dość zaawansowanym
stadium) wiedzieli, że będą pierwszymi w Polsce poddanymi tak poważnym
zabiegom laparoskopowym.
Do tej pory tą metodą usuwano np. wyrostki robaczkowe, stosuje się
ją również w zabiegach ginekologicznych i szeroko w diagnostyce.
Wczorajsze operacje były -jak mówi prof. Kulig - pionierskie.
- Przedtem, żeby usunąć pacjentowi o zajęty nowotworem żołądek,
trzeba było otwierać jamę brzuszną - opowiada prof. Kulig. - Teraz
resekcję żołądka. a więc niesłychanie trudną i rozległą operację
przeprowadza się laparoskopem. Żadnego rozcinania pacjenta, tylko
kilka niewielkich nacięć w brzuchu.
Szybsza i tańsza
Zalety laparoskopu w leczeniu nowotworów tak dużych organów, jak
właśnie żołądek, docenili rok temu chirurdzy z Europy Zachodniej.
W ciągu roku prof. Christiano G.S. Hiischer przeprowadził aż 200
zabiegów laparoskopowego usunięcia żołądka. Do Polski metoda ta
dociera dopiero teraz, bo większość chirurgów wciąż jest przekonana,
że tradycyjna operacja, z otwarciem jamy brzusznej, jest bezpieczniejsza
- lekarz ma bezpośredni kontakt z tkanką.
- Tymczasem laparoskopia jest też tańsza: pacjent szybciej wychodzi
ze szpitala, no i przy zastosowaniu tej metody można od razu usuwać
przerzuty - zapewnia prof. Kulig. - Dzięki laparoskopowi można
również leczyć chemioterapią. immunoterapią i radioterapią.
Nowy żołądek z jelita
Na czym polegała trudniejsza z operacji - usunięcia żołądka? W
ciele pacjenta lekarze zrobili kilka niewielkich nacięć, przez
które wprowadzono tzw. porty (rurki) z kamerą, pompą i specjalne
narzędzia chirurgiczne. Jamę brzuszną wypełniono dwutlenkiem węgla,
dzięki temu żołądek był dobrze widoczny: potem lekarze zajęli
się oddzielaniem chorego organu od otaczających go tkanek, także
dwunastnicy i przełyku. Następnie odtwarzali ciągłość przewodu
pokarmowego - "nowy" żołądek utworzono z pętli jelita
cienkiego. Na sani koniec połączono go z przewodem pokarmowym.
Zabieg trwał niecałe trzy godziny. W przypadku tradycyjnej operacji
czas wydłużyłby się nawet do pięciu godzin. Przy obu zabiegach
asystował zespół lekarzy prof. Kuliga. Krakowscy chirurdzy na
razie asystowali, ale już w przyszłym tygodniu sami będą przeprowadzać
takie operacje.
Prof. Kulig zapewnia, że operowani wczoraj pacjenci mają bardzo
dużą szansę na całkowite wyleczenie.
wróć do listy artykułów
|